• Wpisów:57
  • Średnio co: 38 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 22:23
  • Licznik odwiedzin:5 766 / 2215 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Witajcie

W związku z tym, że rodzice wpadli na 2 tygodniowe wakacje do mnie i do siostry do UK wybraliśmy się na wycieczkę nad jezioro. Z chęcią pokażę Wam jakie ładne widoczki było nam dane zobaczyc

Dodam tylko, że nie warto wierzyc w prognozy pogody:/ Sprawdziliśmy dzień wcześniej jakiej powiniśmy się spodziewac. 24 stopnie i pełne słoneczko - jak na angielskie warunki bomba!

Natomiast życie pokazuje jednak, że jest całkiem inaczej...
Oto jaka pogoda nas przywitała:


Natomiast za jakąś godzinkę ładnie się rozpogodziło i już nie mogliśmy narzekac





Jest to zdecydowanie moje ulubione miejsce na odpoczynek gdzie dojazd zajmuje nam tylko godzinę toteż przy odrobinie czasu i chęci zawsze wracamy w to miejsce Pokusiłabym się o stwierdzenie, że to takie nasze Polskie Mazury

pozdrawiam Majorkaa xoxo
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześc

Jeśli chodzi o wino to czym starsze tym lepsze w przeciwieństwie do naszego kochanego pingerka
Zrobiłam sobie dosc sporą przerwę by pinger mógł się zrehabilitowac a tu co? Przychodzę naładowana nową enerią a tu wcześniejszego wpisu nie widac. Ten akurat sobie zapisałam na kompie, chyba czułam w kościach co się święci Natomiast gdyby się wczorajszy post nie pojawił to bym się lekko wkurzyła...


Pingerku kochany jeśli próbujesz wystawic nas na jakąś próbę miej na uwadze to, że możemy strajkowac!

Zauważyłam, że u Was dzieje się podobnie niestety więc kochane łączmy się! Bo w kupie siła

Buziaki Majorka xx
 

 
Witajcie

Dzis czas na pokazanie Wam dwóch produktów zakupionych wczoraj.

Z racji tego, ze moja maskara Max Factor 2000 calorie dramatic volume


doczekala swych ostatnich dni zakupu tego typu dokonac musialam. Tym razem siegnelam po Maybelline the colossal volum express wersje smoky eyes. Postanowilam poszukac maskary drogeryjnej, która oczaruje mnie swym urokiem
Maskara 2000 Calorie moim zdaniem jest bardzo dobra i pewnie jeszcze kiedys do niej wróce natomiast postanowilam poszukac nie drogiego tuszu do rzes, który mnie bedzie jeszcze bardziej usatysfakcjonowywal


Na koniec oczywiscie nie obyloby sie bez lakieru do paznokci /Czy Wy tez macie bzika na punkcie jakiegos rodzaju kosmetyków i uporem maniaka kupujecie wiecej i wiecej?
Mój mezczyzna na poczatku nie mógl zrozumiec po co mi tyle lakierów. Teraz natomiast nie zdziwi go juz chyba nic
A wracajac do sedna (jak zwykle za duzo mam do powiedzenia najnowsza zdobycz to Rimmel wersja salon pro w kolorze 500 peppermint. Wiele youtuberek polecalo t serje w swoich filmikach wiec nie bylabym soba gdybym jej nie wypróbowala.
Dostepna w drogeriach/supermarketach jest równiez wersja salon pro lecz sygnowana imieniem Kate Moss natomiast zaden z kolorów nie urzekl mnie bym go stosowala w chwili obecnej lub podobne kolory mam juz w swojej kolekcji.
Lakier ponoc ma utrzymywac sie do 10 dni wiec z checia sie przekonam czy rzeczywiscie dlugo sie utrzymuje. Po dzisiejszym pomalowaniu pazurków dam Wam znac i zrobie króciutka recenzje na moim blogu czy dal rade

To by bylo na tyle. Dajcie znac czy wyszly jakies ciekawe nowinki kosmetyczne, które warto przetestowac

Sciskam Majorkaa xoxo
 

 
cześc kochane!

Zmęczona po dwu godzinnej grze w siatkówkę przychodzę do Was z małymi zakupami .
W związku z ostatnimi postami o wakacjach na Lanzarote dziś pokażę Wam co kupiłam. Nie nastawiałam się na wielkie zakupy, głównie chciałam zakupic flakon perfum (nie miałam jakiś konkretnych na oku) oraz bliżej nie określone coś
Na sam koniec dodam tylko, że zauważyłam u siebie ostatnio syndrom kupowania lakierów do paznokci ale o tym za chwilę.
Takie wspaniałości ze mną przyleciały:


Zacznę od perfum (tak to jest jak się wpuści babe do perfumerii, ma kupic 1 sztukę wychodzi z dwoma
Wszystkim już dobrze znany flakon Marca Jacobsa Daisy. Ja skusiłam się na 75 ml sprayu toaletowego. Nie spojrzałam nietety, że jest to tylko spray co sprawia, że nie utrzymuje się za długo na skórze czy ubraniach.
Zapach jest kwiatowy, dziewczęcy i na pewno będzie mi się kojarzył z tegorocznymi wakacjami.

Drugi flakon to YSL Parisienne te natomiast utrzymują się bardzo długo i są bardziej intensywne. A zapach jest kobiecy i zmysłowy.
Jeśli jesteście zainteresowane nutami zapachowymi tu odsyłam do google

Ok lecimy szybciutko do następnych dwóch kosmetyków tym razem pielęgnacja.
Pewnego razu zwiedzając wyspę w miejscowości Haria natknęliśmy się na sklep z kosmetykami wykonywanymi z Aloesu rosnącego na Lanzarote.


Ja skusiłam się na nawilżający krem do twarzy z SPF 15. Za 100ml produktu zapłaciłam ok 15 euro. Mogłoby się wydawac, że to dużo ale dopiero dzisiaj uświadomiłam sobie, że jego pojemnośc jest tak ogromna (standardowe kremy mają 50ml). Krem bardzo mi przypadł do gustu. Stosuję go rano pod makijaż spisuje się idealnie i wieczorem. Nie zapycha, delikatnie przyjemnie pachnie, nawilża w sam raz (nie widac suchych skórek) i jest mega wydajny. Ja w nim widzę niestety jeden minus czyli dostępnośc. Sprawdzłam na ebay i niestety ale nikt go nie sprzedaje. Nie wybieramy się już na wyspę z racji tego, że wolimy zobaczyc inne zakątki świata tak więc będę musiała się zadowolic faktem, było mi dane go przetestowac.
Drugim kosmetykiem jest mydełko z uwaga aloesem pierwszym w składzie. Jeszcze go nie wypróbowałam więc nie mogę nic na jego temat powiedziec.

Na koniec moja mania kupowania czyli lakiery
Zacznę od pierwszego w mojej kolekcji lakieru z China Glaze:

Jest to piękna czerwień wpadająca w pomarańcz o kolorze Igniting love numerek 1203.

Następne dwa lakiery z flormar:

Od lewej złoty z drobinkami toper o numerze 394 oraz matowy fiolet o numerze M10.

Na koniec zakupione już na lotnisku dwa lakiery z OPI:


Od lewej: lakier o nazwie I you moust you moust. Obok niego lakier Italian love affair.

To by było na tyle
Z gory przepraszam ale nie pamiętam cen produktów. Jedyne co mogę powiedziec to, to że są one troszeczkę tańszę niż tu w UK.

Do następnego xoxo
 

 
Cześc kochane

Dziś przychodzę z drugą częścią zdjęc z uroczej wyspy, obiecuję że więcej już nie będę nią zanudzac

Rancho Texas Lanzarote park...

piękne miejsce, warte odwiedzenia...

krokodyle też były...

i pokaz papug...

ogromne ptaszyska "na lądzie"...

a tu nasz ulubieniec...

i w powietrzu


Puerto del Carmen...



W drodze do Orzola...

Najpiękniejsza plaza jaką udało nam się zobaczyc...

Z racji tego że wyporzyczyliśmy samochód na 3 dni objechaliśmy pół wyspy. Takie widoki napotkaliśmy...




Ok to na tyle lecę do pracy bo już jestem spóźniona:/

buziaki xoxo
  • awatar Siódme niebo: Babo! Jakie widoki! Mam nadzieję, że jeszcze w życiu zobaczę na żywo coś w połowie tak pięknego! Ahh ta przeźroczysta woda...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Witam moje kochane

Tak wiem przegięłam pałkę gdyż ostatni wpis dodałam 119 dni temu :O
A teraz małe wytłumaczenie... po tym jak pinger leciał w kulki zniechęciło mnie to strasznie i postanowiłam wrócić jak wszystko będzie w normie. Taki mały Majorkowy strajk
Nie chciałam zakładać bloga na blogspocie czy innej stronie internetowej to z tą się zżyłam więc oto jestem

Skoro mnie nie było tak ogromny kawał czasu czuję się zobowiązana opowiedzieć Wam po krótce co u mnie się działo

Zacznę może od początku. W połowie kwietnia miałam nieprzyjemny wypadek w pracy, drzwi wyjściowe na taras hotelu przytrzasnęły mi dwa paluchy prawej dłoni czego następstwem było prawie 3 tygodniowe siedzenie na dupce w domu. Z racji tego, że jestem praworęczna przez pierwsze 2 tygodnie byłam całkowicie uziemiona. Nie mogłam nic ugotować bo lewa ręka nie jest aż taka sprawna. Ugotować to w zasadzie nic bo sprzątać również musiał mój facet oraz myć mi włosy! hehe Wiem to strasznie śmiesznie brzmi ale po umyciu moich długich włosów lewą ręką wyglądały podobnie jak przed myciem. Tak więc biedny Łukasz stwierdził na koniec naszej "przygody", że po tak ciężkich 2 tygodniach charówy w domu on bieże sobie chorobowe na rok hehe Koniec końców jeden z paznokci którego straciłam połowe (nie ciekawie wyglądało mięcho pod spodem) odrósł dość szybko. Natomiast środkowy palec, który tak na prawdę bardzo mnie bolał nie był złamalny ale czułam go przez kolejny miesiąc.

Kolejnym etapem w moim życiu były wakacje z moim mężczyzną na pięknej wyspie Lanzarote w Hiszpanii.


Dodam tylko, że 5 tygodni siedziałam na tyłku bo po incydencie w pracy lecieliśmy na holidaya 7 maja. Dzień po moich urodzinach więc jeszcze w fantastycznym humorze przenieśliśmy się 4 godziny lotu z lotniska w Manchesterze.
Dodam tylko, że to były nasze pierwsze wakacje w ciepłych krajach więc wchodziła w grę tylko opcja all inclusive oraz 2 tygodnie błogiego lenistwa
Miejscowość w której znajdował się nasz hotel nosi nazwę Costa Teguise. Byłam mega zadowolona z usytuowania hotelu gdyż były dwa wejścia do niego. Pierwsze główne przy recepcji, drugie zaś na morze. Wystarczyło otworzyć drzwi i już się było nad morzem!


Oczywiście o zdjęciach nie zapomnieliśmy skoro już kupiliśmy cyfrówkę to musieliśmy koniecznie dobrze ją przetestować. I tu uwaga zdjęć nacykaliśmy ponad 1400!
Ale przejdźmy do rzeczy pokażę Wam widoki, które ujęły moje serce.
Oczywiście nie wszystkie bo zanudziłabym Was tu ale będą same najważniejsze

Costa Teguise:


przed naszym hotelem...

największa plaża w miejscowości mieliśmy szczęście że to plaza przed naszym hotelem

hiszpańskie klimatyczne uliczki...


gdy mój Misiek nurkuje (jestem małym tchórzem) ja podziwiam piękne widoki...

taka woda stanowczo powinna być tu w UK!


To mały wstęp do tego co udało nam się zobaczyć na wyspie.
Kolejna część już wkrótce!

buziaki kochane xoxo

PS: jak się cieszę, że znów tu jestem
  • awatar Siódme niebo: Wspaniały odpoczynek w takim miejscu! Też bym chętnie się wybrała, żeby zobaczyć palmy na żywo :D Dobrze, że już wróciłaś:D
  • awatar Karina M.: Śliczne widoki, zazdroszcze
  • awatar Artiris: och zazdroszczę takiego wypadu!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam

Wpadam dziś z szybkimi życzeniami swiatecznymi.
Dużo zdrowka, kasy i miłości wiecej Wam nie trzeba
I żebyście spędzily ten czas w gronie rodzinnym.
U mnie niestety słabo pod tym względem.
Jutro pracuje co prawda cały dzień ale w niedziele mam wieczór wolny.
Natomiast moj mężczyzna pracuje cały weekend tak wiec dopiero poniedziałek po 15 spędzimy razem po mojej pracy.
Jeszcze raz wesołego Alleluja!
 

 
Witam

Z racji tego, ze pinger nie dal mi szansy dodania notki dwa dni temu dzis ponowne moje próby...
Zobaczmy czy cos z tego wyjdzie

Na smierc zapomnialam Wam pokazac zdjecia z naszego pieknego parku.
Ale co sie odwlecze to nie uciecze
Zdjecia robione byly jakies 2,5 tygodnia temu (teraz pogoda niestety nie jest taka fajna).
Z racji tego ze po sniadaniu w hotelu duzo chleba zwykle zostaje wyrzucane ja postanowilam, ze nakarmie kaczki, labedzie i inne ptactwo

Na poczatek te, które podeszly najblizej...


I karmienie labedzi...

Zawsze balam sie je karmic gdyz uwazalam, ze zjedza mi lape
Ale tamtym razem sie wreszcie przelamalam

Jeszcze jedna wersja karmienia labedzi ta to tzw wersja hard haha


Ja sie bardziej o niego balam niz on sam ale koniec konców wyszedl z tego bez szwanku

Kolejny labadz gotowy do karmienia...


Jeszcze jedno na koniec...


Mam nadzieje, ze te pare fotek Wam sie spodobalo.
Gdy zrobi sie juz prawdziwa wiosna pojedziemy do parku by pokazac go Wam w calej okazalosci


PS: Wielkie podziękowania dla Was kochane, które pomogły mi wstawic ten post *

pozdrawiam Majorkaa xoxo
  • awatar Siódme niebo: Wżyciu bym się nie odważyła tak karmić łabędzia :D Ja się boję że w rękę mnie dziabnie a co dopiero w twarz:P Jakoś mam uraz odkąd mnie wujka kogut po podwórku ganiał :D
  • awatar lalolkam: Świetne zdjęcia:) Jak będzie wiosna w pełnie z pewnością park będzie wyglądał przepięknie:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie mam już sił do tego pingera
Ileż razy można próbowac dodac coś co i tak nie udaje się?!
I jak tu człowiek może byc spokojny skoro stara się coś zrobic a mu nie dają takiej szansy?

Czy Wy nadal macie problemy z dodaniem normalnych notek?
  • awatar Majorkaa: Dzięki wielkie za pomoc;) jutro przed pracą postaram się coś zdziałać;) jesteście niezastapione :*
  • awatar MandiWoo: dodaj krótki wpis, a potem go edytuj i znów dodaj :) Mi to pomaga :)
  • awatar kocieoko: u mnie jest już ok :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nie mam słów na to co tu się dzieje:/
Nie dośc, że człowiek ma chwilkę czasu chce Wam pokazac parę zdjęc zaległych niestety guuupi(!) pinger mu to uniemożliwia.
Czytałam u Was wczoraj, że miałyście problemy z dodawaniem notek miałam tylko nadzieję, że to szybko minie:/
Koniec końców notkę zapisuję i mam nadzieję, że w najbliższym czasie będzie mi dane jej umieszczenie

PS: jak tak dalej pójdzie to pinger będzie jak ta pustynia czysty bez nikogo...

przesyłam buziaki Majorkaa
  • awatar kocieoko: każda dziewczyna narzeka :/ porażka z tym pingiem :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
witajcie

Wczoraj był przełomowy dzień w moim życiu gdyż wreszcie kupiłam sobie buty
Nie byle jakie...
Zresztą zostańcie ze mną a zobaczycie o co mi chodzi

Ale najpierw parę drobiazgów jakie wpadły mi w ręce w drogerii Superdrug:


Jeśli któryś z produktów mi się spodoba na pewno wspomnę o nim coś więcej.

A tak prezentuje się lakier o chropowatej formule z Barry M:


Wspomnę tylko jeszcze, że futerko również z tej samej firmy zakupiłam po filmiku Oleski i Karoliny ze stylizacji z youtube.
Chętne zapraszam do oglądnięcia.
Ja oby dwie dziewczyny bardzo lubię oglądac więc jeśli jeszcze nie znacie ich kanałów zaglądnijcie do nich koniecznie


Następnym punktem zakupów był Primark gdzie kupiłam sobie już sukienkę na lato oraz świetną bluzkę.
Niestety nie mogę sobie poradzic ze zrobieniem im zdjęc by ując cały ich urok toteż na pewno dodam w krótce stylizacje z nimi właśnie.


Nie mogę nie wspomniec również o moim kolejnym storczyku


który udało mi się kupic wraz z doniczką za half price
Z tyłu widzicie jednego z tych, które kwiaty już zgubiły natomiast pąki już się wykluwają więc nie długo znów będzie mógł cieszyc oczy


Ok czas teraz na to co jara mnie najbardziej
Czyli buty, które mam nadzieję będą mnie motywowały do codziennych cwiczeń
Prezentują się tak:


Ich koszt wyjściowy to 80Ł natomiast mi udało kupic się je po promocyjnej cenie 55Ł.
Same oceńcie czy były warte tych pieniędzy ja nie ukrywam, że bardzo mi się spodobały

I jeszcze jedno zdjęcie tym razem z góry


Nie mogę się juz doczekac jak je przetestuję więc żegnam się z Wami, włączam płytę Ewci Chodakowskiej i mam nadzieję, że mnie nie zawiodą


pozdrawiam Majorkaa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
cześc kochane

Dziś w 3,5 godzinnej przerwie w pracy wpadłam do domu a tu taka niespodziana na mnie czekała!



Już nie mogę doczekac się jak się wszystkie pąki rozkwitną.
Możecie się spodziewac zdjęc na blogu
Podobno kwiat ma wyglądac tak:


I jak tu nie kochac mojego mężczyzny?

A jak Wy spędzacie/spędziłyście nasze święto?

Fotka z dnia wczorajszego, pozdrawiamy Majorka & Tusiek
  • awatar kocieoko: śliczna jesteś :) króliczek to słodziak na maxa :)
  • awatar Majorkaa: Dziękuje:) szkoda tylko ze sam nie jest troszkę bardziej "idealny" :P
  • awatar MandiWoo: To nic tylko pogratulować takiego mężczyzny :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
witam

Dziś jak tytul informuje chcę Wam przedstawic parę produktów, które udało mi się w tym nowym roku ukończyc.
Nie chcę zbierac wszystkiego do torby bo po pierwsze nie mam gdzie tego trzymac poza tym nie sądzę by komukolwiek chciało się czytac tak długie wypociny

Wspomnę tylko, że piszę wszystko dla Was po raz drugi ponieważ gapa ze mnie i wcisnęłam przypadkiem "jak dodac plik audio..." przy samym koncu:/
Moja złośc była nie mała ale postaram się szybko ponownie napisac


To nad nimi będę się dziś rozwodzic:



A pod lupę pierwszy leci krem do twarzy z firmy Ava eco garden, z ekstraktem z ogórka, który posiada ecocert.


Krem eco czyli wszystko pięknie ładnie można by powiedziec
Ładnie nawilżał, nie zapychał, dobrze sie wchlaniał czyli same plusy.
Dla mnie niestety ważne jest by kosmetyk nakładany na twarz miał ładny zapach a ten mnie trochę odpychał.
Nie śmierdział ani też nie pachniał.
Moim zdaniem nie czuc tam ogórka (ale może się mylę).
Dziwny zapach, którego bliżej nie potrafię opisac.
A szkoda tak na prawdę bo gdyby nie ten aspekt to na pewno bym do niego powrociła.
Jeśli z firmy Ava będzie dostępny krem eco o innym zapachu na pewno go wypróbuję
Na koniec wspomnę tylko, że krem można dostac w Rossmanie.


Następnie chcę Wam przedstawic próbkę kremu Clarins Daily energizer cream


Pełnowartościowe opakowanie prezentuje się tak:


(Zdjęcie zaporzyczyłam z internetu).
Próbka można rzecz bardzo mała bo tylko 5 ml natomiast jest to 1/6 całego opakowania więc nie uważam ją za mega małą.
Dostałam ją przy zakupie podkładu tej firmy Ever matt więc się ucieszyłam bo czemu nie spróbowac czegoś innego?
Krem ma dośc gęstą konsystencję dlatego też wystarczył mi na 5-6 użyc.
Pomimo tego, że jest dośc gęsty wchłania się szybko i nie zostawia żadnej dziwnej powłoki na buzi.
Zapach natomiast jest bardzo przyjemny (zresztą jak wszystkie produkty tej marki) i zachęca do sięgania po ten krem.
Można powiedziec, że nie da się wyrazic opini po 5 czy 6 użyciach natomiast mnie ten krem zauroczył tym jakie spełniał właściwości.
Ja mam cerę mieszaną czyli strefa T przetłuszczająca się a policzki suche. Suche skórki załagodził, ładnie nawilżył skórę twarzy więc czego chciec więcej?
Ja widzę tylko jeden minus - cenę.
Pełnowartościowy produkt kosztuje 21Ł za 30ml czyli dośc sporo.
Natomiast tak mnie użekł, że raz na jakiś czas myślę że sobie na niego pozwolę
Dostępny jest w sklepach boots czy debenhams.


Na sam koniec mój ulubieniec.
Jest to firma AA help cera atopowa krem-żel do mycia twarzy bezzapachowy.


Produkt nie zamiera parabenów, alergenów ani barwników wiéc same dobre rzeczy
Konsystencja jest bardzo fajna bo w poláczeniu kremu z zelem wychodzi bardzo géste i przyjemne mazido co robi go nie zwykle wydajnym.
Produkt jest bardzo delikatny co sprawia, ze w zaden sposób nie podraznia naszej skóry twarzy.
Czy przesusza nie wiem bo zaraz po umyciu twarzy zawsze nakladam krem wiéc jak dla mnie to ideal.
Zakupiony równiez w Rossmanie podczas ostatniej wizyty w Polsce tak wiéc niestety ceny nie pamiétam.
Jedna z nie wielu kosmetyków do których na pewno powrócé jak tylko bédé w kraju


Z chéciá zapoznam sié z produktami, które ujély Was za serducha

pozdrawiam Majorkaa
  • awatar Majorkaa: @Bondie: Jeśli na prawdę tyle kosztuje to przy następnej okazji gdy będę w Polsce zrobię sobie zapas :)
  • awatar Bondie: Clarins w Polsce w Douglasie kosztuje 60 zł:)
  • awatar Siódme niebo: Dużo pozytywnych opinii o AA słyszałam, ale póki co jeszcze nic od nich nie wpadło mi w ręce. Jak widać, trzeba to zmienić! PS. Fajnie się czyta te "é" i "á" :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzień dobry

Dziś druga częśc zdjęc zrobionych na spacerku.
Zapraszam do oglądania









A na koniec spaceru słoneczko się pokazało


Szkoda tylko, że jest zimno bo długo nie dało się spacerowac nad morzem
Mam nadzieję, że już nie długo przyjdzie wiosna i wszystkie szaliki i rękawiczki powędrują głęboko do szafy


buziaki Majorkaa
  • awatar Majorkaa: @Wellus: Kurcze tylko kiedy ona w koncu zawita!:)
  • awatar wellus: pięknie :) Równiez czekam na wiosnę ! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
witam

Wiem kochane, że dawno mnie nie było ale niestety brak czasu daje się we znaki.

Na szczęście mam dziś wolne i jutro więc postaram się ponadrabiac zaległości

Dwa dni temu poszliśmy z moim facetem na mały spacerek więc chciałam Wam pokazac naszą piękną okolicę. Dodac tylko chciałam, że hotel w którym pracuję znajduje się dokładnie na przeciw.

z widokiem na hotel w któym pracuję


chwila na odpoczynek




a kuku


Zamiarem naszym był test nowego aparatu żeby sprawdzic jakie możliwości możemy z niego wykrzesac.
Efekt mi się spodobał toteż dzielę się z Wami paroma zdjęciami



Na sobie mam:
- płaszcz Debenhams
- spodnie Big star
- buty Deichman
- torebka Tk maxxx
- rękawiczki Next


PS: Spodziewajcie się kolejnej częsci z tego spacerku

buziaki Majorkaa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
cześc Kochane!

Dziś chcę Wam przedstawic naszą "kruszynkę" zakupioną wczoraj
A jest nią aparat fot. canon wraz z obiektywem EOS 650D:


A tak wygląda wraz z obiektywem:


Nareszcie będę mogła dodawac dobrej jakości zdjęcia i Wy będziecie mogły z ochotą oglądac co mam do pokazania
Do tej pory zdjęcia z mojego Iphone 4 nie były za ciekawe ale cieszę się bo wreszcie będę mogła Wam również pokazywac moje outfity.
Ten post nie ma na celu chwalenia się bo to nie o to w tym wszystkim chodzi.
Chciałam Was tylko poinformowac dlaczego od teraz moje zdjęcia będą o wiele lepszej jakości
Na konien wspomnę tylko, że to jest mój i mojego mężczyzny prezent urodzinowy.
On obchodzi w kwietniu ja w maju ale już nie mogłam się doczekac więc oto jest


Na koniec najbardziej wścibski osobnik w okolicy


czyli Tusio mówiący "coś Ty tam babo znów kupiła"
  • awatar Monia1988: Świetny prezent:) My z chłopakiem kupiliśmy "sobie" aparat na święta;) To bardzo dobrze wydane pieniądze. A króliczek świetny!:) Sama mam królika, one są takie kochane..
  • awatar wellus: No kurczę jest boska ! Ja po wakacjach też ma zamiar taką nabyć :)
  • awatar misskaa: zapraszam http://allegro.pl/listing/user.php?us_id=20442277
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za "dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla bloggerów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym, nie możesz nominować osoby, która cię nominowała) oraz zadajesz im 11 pytań.

Zostałam nominowana przez Lalolkam.pinger.pl, za co dziękuję

A to pytania:
1.Jaki styl ubierania się preferujesz?
Głównie wygodny. Natomiast gdy mam gorszy humor lubię ubrac się bardziej elegancko

2.Czy któraś z gwiazd jest dla Ciebie ikoną mody?
Lubię bardzo styl Małgosi Sochy. Może nie jest ikoną mody ale uwielbiam jej gust.

3.Jaka książka jest Twoją ulubioną lekturą?
Od kąd pamiętam uwielbiam książkę pt. "Spalona żywcem". Bardzo utkwiła mi w pamięci pewnie dlatego, że historia opisywanej w niej dziewczyny wydażyła się na prawdę.

4.Bez którego kosmetyku nie wyobrażasz sobie codziennej pielęgnacji lub makijażu?
Jeśli chodzi o pielęgnację to na pewno płyn do demakijażu twarzy, żel bądź płyn do jej umycia i na pewno krem. (Mam nadzieję, że chodzi o pielęgnację twarzy gdzyż pytanie nie jest ściśle sprecyzowane.)
W makijażu będzie to korektor (bądź podkład) i tusz do rzęs.

5.Wolisz włosy proste czy kręcone?
Lubię proste na co dzień natomiast uwielbiam efekt kręconych włosów na większe wyjścia.

6.Czy posiadasz kosmetyczne lub modowe marzenie, jeśli tak, to jakie?
Nie zastanawiałam się nad tym.

7.Lubisz planować czy wolisz żyć dniem dzisiejszym i czekać, co przyniesie los?
Lubię miec wszystko zaplanowane.

8.Gdzie byś spędziła swoje wymarzone wakacje?
Mam nadzieję, że nie długo pojadę na takie wymarzone wakacje Będzie to na pewno jakieś
ciepłe miejsce, mój facet u boku, opcja all inclusive w hotelu i nie muszę się o nic martwic. Błogi odpoczynek nad pięknym morzem i kąpiel w przeźroczystej wodzie.

9.Czy jest film, do którego często wracasz i ma on dla Ciebie szczególne znaczenie?
Kwiat pustyni to jeden z filmów, które oglądam z przyjemnością po raz enty

10.Jakie cechy najbardziej cenisz w drugim człowieku?
Zaufanie, szczerośc, otwartośc.

11.Czym jest dla Ciebie prowadzenie bloga?
Prowadzenie bloga jest dla mnie możliwością "spotkania" z innymi dziewczynami, które interesują się makijażami oraz obowiązującymi trendami. Wymienienie swoich poglądów i poznanie poglądów innych.


A oto moje pytania:
1. Jakiego trendu kosmetycznego/ ubraniowego nigdy nie akceptowałaś?
2. Jaka jest ulubiona recz z Twojej szafy, która pomimo lat nadal jest trendy?
3. Ulubiony sklep z ciuszkami?
4. Bez których kosmetyków nie pokazujesz się ludziom na ulicy?
5. Ulubiona marka kosmetyczna?
6. Gdybyś miała polecic choc jeden kosmetyk pielęgnacyjny, który uważasz za swój KWC co by to było?
7. Gdybyś miała polecic choc jeden kosmetyk kolorowy, który uważasz za swój KWC co by to było?
8. Jakie są Twoje spełnione/niespełnione marzenia?
9. Jakie jest Twoje ulubione miejsce w którym lubisz spędzac czas?
10. Czy prócz zainteresowania modą lub kosmetyką masz inne pasje? (np. gra na fortepianie, fotografia itp.)
11. Wygrywasz na loterii pokaźną sumkę co z nią zrobisz?
  • awatar Majorkaa: @LaTuaRagazzaCattiva: Nie ma za co:* ciekawa jestem Twoich odpowiedzi:)
  • awatar Majorkaa: @lalolkam: Małgosia jest tez piękną kobietą co sprawia ze tym bardziej chcemy na nią patrzeć:)
  • awatar LaTuaRagazzaCattiva: Dziękuję! Już się biorę za odpowiedzi :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
witam

Dziś chcę Wam przedstawic pojedynek na masła do pielęgnacji ciała.

W pierwszym narożniku stawiamy masła z The Body Shop.


W drugim natomiast masło do ciała ujędrniajace z Perfecty SPA, czekolada i olejek kokosowy.


Na wstępie wyjaśnię, że masła z TBS stały się kiedyś moimi KWC i nikt nie chce ich "pobic" w tej kwestii
Cena jednak jest dośc wysoka więc nie byłabym sobą gdybym nie starała się znaleźc odpowiednika dla maseł do ciała z tej firmy

Z tąd też dzisiejszy pojedynek
Masło z Perfecty dostało miano zdenkowanego więc po zużyciu całego produktu (225ml) mogę się na jego temat wypowiedziec



RUNDA 1
Konsystencja:
*TBS - zbita a co za tym idzie kosmetyk jest wydajny
*Perfecta - zaskoczyła mnie konsystencja gdyż nie bardzo jak dla mnie przypominała masło. Dla mnie był to budyń.


RUNDA 2
Wchłanianie:
*TBS - dośc szybko się wchłaniał. Jest to butter więc musimy troszkę dłużej poczekac niż w przypadku zwykłego balsamu.
*Perfecta - wchłaniał się odrobinę szybciej niż poprzednik - ma lżejszą konsystencję.


RUNDA 3
Nawilżenie:
*TBS - na drugi dzień nadal czujemy nawilżone ciało. Moim zdaniem nawilżenie jest na 6.
*Perfecta - nie jest ono tak intensywne jak przy TBS ale przy normalnej skórze na pewno da radę.


RUNDA 4
Zapach:
*TBS - zapachy dośc chemiczne ale mi się podobały (posiadałam papaya, passion fruit,coconut)
*Perfecta - połączenie czekolady wraz z olejkiem kokosowym dało fantastyczny zapach na zimę. Nie lubię wcierania z siebie maseł czy innych mazideł ale ten zapach zachęcał mnie do sięgania po niego


RUNDA 5
Wydajnośc:
*TBS - jak w innych kategoriach szli łeb w łeb (prócz konsystencji) tak w kwestii konsystencji
*Perfecta - Perfecta została daleko w tyle. Podczas użytkowania maseł z TBS miałam wrażenie, że nigdy się nie kończą. Czyżby rozmnażały się w opakowaniu? Natomiast Perfecta dośc szybko się skończyła. U mnie wykończyłam ją po ok. 1,5 miesiąca. Przy czym nie używałam go codziennie.


RUNDA 6
Barwienie na ciele:
*TBS - nie zabarwiał ciała
*Perfecta - zaznaczał lekko naszą opaleniznę co mi osobiście bardzo odpowiadało.


RUNDA 7
Cena:
*TBS - ok.13 Ł / w PL ok. 60 zł
*Perfecta - ok. 13zł


RUNDA 8
Dostępnośc:
*TBS - nie jestem zorientowana jak jest z dostępnością w Polsce natomiast to w UK w każdym praktycznie mieście można spotac ten sklep.
*Perfecta - ogólnodostępne, ja zakupiłam w Rossmanie a umówmy się te drogerie są wszędzie

Na koniec muszę jeszcze wspomniec o ostatniej sprawie.
Na opakowaniu producent obiecuje nam ujędrnienie, którego na nie odczułam.
Nie szukałam tez tego więc jeśli liczycie, że ten produkt ujędrni Wam ciało to zachęcam do spróbowania czegoś innego.



PODSUMOWANIE
Jeśli lubimy bardzo dobre nawilżenie i stac nas na masło do ciała z The Body Shop to jak najbardziej polecam bo moim zdaniem jest warte swojej ceny. Jeśli mogę Wam podsunąc mój pomysł to ja nigdy maseł tej firmy nie kupuję po stałej cenie. Zawsze czekam na korzystne promocję. Po co wydawac np. 13Ł za jedno kiedy można miec 2?
Natomiast jeśli chodzi o Perfectę to za przyzwoitą cenę dostajemy fajny produkt więc jeśli nie chcecie bądź nie możecie sobie pozwolic na TBS uważam, że jest to godne polecenia maselko do ciała.


Mój KWC nadal pozostaje bez zmian co nie wyklucza, że kiedyś jeszcze powrócę do Perfecty SPA
Tak na marginesie w grudniu podczas ostatnich zakupów w Rossmanie wraz ze mną wyszedł właśnie on:


więc jestem zadowolona, że będę mogła tym razem spróbowac innego zapachu.

Na koniec zachęcam do komentowania i dajcie znac jakie są Wasze ulubione body butters


ściskam Majorkaa
  • awatar Violet-Lila: Moją skórę Perfecta, ta sama, co u Ciebie, ujędrniła. Muszę jednak zaznaczyć, że regularnie ćwiczyłam podczas stosowania masła, więc te ćwiczenia też wpłynęły na stan skóry. Osobiście uwielbiam te masła mimo konsystencji budyniu :) Przetestuję jeszcze kiedyś Tutti Frutti i porównam :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
czesc Kochane!

Zbieram się po mału do pracy ale znalazłam dosłownie chwilkę by pokazac Wam jakie paznokcie stworzyłam wczoraj.




Zainspirowałam się jednym z filmików na youtube ale mi podoba mi się również i moja wersja
Dziewczyna w filmie miała sztuczne paznokcie czego ja nigdy nie noszę ale uważam, że takie również mają swoj urok


A co Wy sądzicie o jasnym manikiurze?
Preferujeie raczej ciemne kolory czy stonowane cieliste odcienie?


pozdrawiam gorąco Majorkaa
  • awatar Siódme niebo: Ale ładne! Lubię taki delikatny manicure, bo do wszystkiego pasuje :)
  • awatar Majorkaa: @MandiWoo: dzięki ale nie uważam ich za idealne ;)
  • awatar Majorkaa: @lalolkam: Widzę że podobne kolorki lubimy:) Ze mną jest o tyle że jeśli mam ochotę na ciemniejszy kolorek to taki noszę:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
cześc Kochane!

Zdaję sobie sprawę z tego, że trochę późno obudziłam się z ulubieńcami minionego roku ale nie mogę się "obudzic" w tym nowym roku.
Ale jak to mówią lepiej późno niż wcale
Może skuszę Was na przetestowanie któregoś z tych produktów kolorowych a później stanie się i Waszym ulubieńcem?
Ok przechodźmy do rzeczy bo trochę się tego uzbierało...
Make-up zaczynamy od podkładu


ja mam trzy ulubione do których zawsze wracam.

Pierwszy z lewej to everlasting foundation z Clarins ja miałam w kolorze 110 honey (niestety skończył mi się już a opakowanie trzymałam tylko by Wam go pokazac).
Krótka recenzja: bardzo dobry podkład o pełnym kryciu posiadający SPF 15. Opakowanie szklane posiada pompkę która pozwala na wydobycie takiej ilości produktu jaka nas interesuje. Podkłady z tej firmy przepięknie pachną co odczuwamy przy nakładaniu ich, po jakimś czasie stają się neutralne. Podkład jest o standardowej wielkości 30ml i mamy 18 miesięcy na jego zużycie. Koszt to około 25Ł.

Drugi oraz trzeci to podkłady Clarins Ever matte w kolorze 110 honey oraz 108 sand.
Podkład jest średnio kryjący, również posiada SPF 15, jest bez olejów.
Opakowanie co prawda bez pompki ale wygodnie się wyciska produkt z opakowania. Produkt również zawiera 30ml i 18 miesięcy to czas na jego wykorzystanie.
Koszt to 24 Ł.

Ostatni drogeryjny tym razem podkład to MaxFactor i jego lasting performance. Ja posiadam w kolorze 102 pastelle. Jest to moje już kolejne opakowanie tego właśnie podkładu i zawsze mogę na nim polegac.
Jak nie chcę wydawac 25 funtów na podkład to biegnę do szafy MaxFactor po niego.
Podkład jest mocno kryjący ale można nim fajnie budowac krycie.
Ostatnio moja cera się troszkę polepsza więc może będzie mi dane wykończyc go i poszukac mojego drogeryjnego KWC o średnim kryciu?
Zapach może nie najciekawszy ale nie przeszkadza mi.
Opakowanie wyciskane co nie sprawia mi trudności. W opakowaniu mamy aż 35ml produktu, 12 miesięcy na jego zużycie.
Koszt to jakieś 12Ł (czyli połowa ceny everlasting foundation a jest równie dobry).


Kolejnym etapem są krektory


ja posiadam dwa z firmy Collection 2000 w kolorach 2 light oraz 3 medium.
Producent obiecuje nam 16 godzinną trwałośc co do tego to nie jestem w stanie się wypowiedziec ponieważ nie noszę tak długo makijażu na twarzy.
Natomiast co mogę powiedziec to, że utrzymuje się na prawdę długo.
Te korektory stosuję wyłącznie na zaczerwienione miejsca wokół nosa oraz na nieprzyjacieli.
Co do sińców pod oczami (tak wiem szczęściara ze mnie ) nie posiadam więc nie mam co ukrywac
Koszt to jakieś 4Ł.
Tak więc jeśli tylko macie możliwośc przetestowania korektora z colection 2000 zachęcam bardzo bo za tak dobry produkt byłabym w stanie zapłacic 2 albo 3 razy tyle.


Teraz czas na puder


Moim ulubionym pudrem zeszłego roku w zasadzie jego końcówki jest banana powder od Ben Nye.
Opakowanie mogłoby byc bardziej poręczne, ja przesypuję go sobie do mojego pustego pudełeczka po pudrze z MAC co ułatwia mi jego aplikację.
Puder jest o zabarwieniu żółtym czyli kolor, który jak najbardziej mi odpowiada.
Puder utrzymuje się na mojej strefie T 4-5 godzin więc najlepiej po tym czasie przypudrowac ponownie.
Uważam że to i tak bardzo dobry wynik bo na mojej buzi sebum często o wiele szybciej przebija.
W opakowaniu producent zamknął aż 85gm. produktu co starczy mi na pewno na bardzo długo. Dobrze, że mam 30 miesięcy na jego zużycie
Polecany jest bardzo na youtube przez Katosu i tak na prawdę to jej zawdzięczam tego ulubieńca.


Następny krok w makijażu to baza pod cienie


moje powieki są bardzo tłuste więc nie ma mowy by pomalowac sobie oczy bez nałożenia jakiej kolwiek bazy.
Moją ulubioną była ta z Urban Decay w starym opakowaniu z aplikatorem.
Ponieważ opakowanie tamto zostało wycofane zakupiłam tą.
Ja posiadam w kolorze greed, 11ml pojemności i tylko 6 miesięcy na zużycie.
Szczerze powiem, że tą poprzednią używałam grubo ponad rok bo miałam jeszcze dosyc produktu a nie wiedziałam, że posiada taką którą datę (na tym startm opakowaniu szybko ścierały się napisy).
Która wersja bardziej mi odpowiada?
Szczerze muszę przyznac, że ta z pędzelkiem bardziej mi przypasowała.


Skoro mamy już bazę na powiekach teraz trzeba coś na nie nałożyc
Bezapelacyjnie w roku 2012 królowała jedna paletka


a jest nią nic innego jak Urban Decay Naked 1.
Zróżnicowane cienie do powiek, jedną paletką można wykonac zarówno makijaż dzienny jak i wieczorowy.
Kolorów nie pokazuję gdyż wydaje mi się, że wszyscy znają je na pamięc.
W palecie przeważają kolory perłowe ale również mamy 2 cienie matowe.
Najczęściej używanymi przeze mnie cieniami były virgin (jako rozświetlenie wewnętrznych kącików oczu), sin, half baked, smog oraz ostatnio uwielbiany przeze mnie kolor toasted.
Cienie firmy UD są mega napigmentowane (nie mam cieni firmy MAC więc na ich temat nie mogę się wypowiedziec) więc płacąc nie małą kwotę nie będziecie na pewno nimi rozczarowane!
W paletce znajduje się pędzelek do cieni ja natomiast zawsze używam swoich stałych pędzli.
W zestawie była również dołączona kredka UD 24/7 ale o niej troszkę później.

Naked to mój number 1 ale pomimo tego, że ja bardzo uwielbiam przypomniałam sobie o rownie dobrych cieniach od Makeup academy tzw MUA.
Kolory od lewej: 6-pearl, 4-pearl, 17-matt, 1-pearl.
Cienie bardzo napigmentowane,wystarczy lekko przetrzec palcem a już na nim znajduje się wyrazisty produkt.
Opakowania po 2g każdy i mamy 12 miesięcy na jego zużycie od otwarcia.
Dodac chcę tylko tyle, że coś co kosztuje 1Ł czyli śmieszne pieniądze nie spodziewałam się, że może byc tak genialne!
Do dostania w drogeriach Superdrug w UK.

Po cieniach kolej na kredki do oczu


Tak wiem znów UD ale kredki są tak fantastyczne, że grzechem byłoby nie wspomniec!
Mega miekkie co może sprawia, że nie są najwydajniejsze.
Ja posiadam w dwóch kolorach: zero (czarna) oraz ransom (fioletowa).
Koszt to około 11-12Ł.


Ostatnim produktem do oczu o którym chciałabym dziś wspomniec jest maskara


Tusz do rzęs firmy Lancome hypnose star to mój KWC.
Miałam co prawda próbkę ale używałam jej około 5 miesięcy.
Mówiąc idealny mam na myśli: ładnie rozdzielał rzęsy, nie sklejał ich, pogrubiał oraz super wydłużał.
Przy tym wszystkim nie odbijał się, nie robił efektu pandy.
Kosmetyk cudo!


Teraz wrócmy do policzków i czas na bronzer


Kultowy już chyba bronzer z Chanel soleil tan de chanel.
Kuszona przez kolejną youtubową dziewczynę a mowa tu o Nieesia25 nie mogłam przejśc obok niego obojętnie.
Ekskluzywny kosmetyk który również pachnie delikatnie.
Daje efekt opalonego ciała, jak najbardziej można stopniowac nakładanie produktu.
Jest to jeden z tych bronzerów który nie zrobi nam krzywdy.
Opakowanie posiada 30gr a mamy na jego zużycie 18 miesięcy.
Polecam jak najbardziej dziewczynom, które mogą sobie pozwolic na taki wydatek a uwierzcie nie będziecie rozczarowane.

Zbliżamy się powoli do końca ale póki co czas na róż do policzków


a mowa tu o produkcie MAC mineralize blush w odcieniu gentle.
Od kąd go zakupiłam stał się moim ulubieńcem a inne róże poszły w kąt lub rozdałam.
Bardzo napigmentowany róż więc trzeba byc uważnym przy jego nakładaniu.
Posiada małe drobinki więc jak ktoś nie lubi takiegoefektu to przestrzegam przed zakupem ja natomiast lubię wykończenie jakie daje.


Na finish'u pora tylko zaprezentowac ulubione pomadki do ust


Mój faworyt to MAC creme cup o wykończeniu cremesheen.
Druga pomadka tej firmy to chatter box o wykończeniu ampliefied.
Pierwsza z nich bardzo kremowa.
Obie utrzymują się na ustach długo do 2-3 godzin.
Uważam to i tak za sukces bo na moich ustach pomadki trzymają się góra 30 min.

Ostatnimi ulubionymi produktami do ust są lip butters z firmy Revlon.


Fajnie utrzymują się na ustach, ale niestety jakiegoś szału nie ma żeby zostawały na ustach parę godzin.
Moim zdaniem poprawne, ładnie napigmentowane pomadki.
Ja posiadam w kolorach od lewej: 025 peach parfait, 005 sugar frosting oraz 080 strawberry shortcake.
Ta ostatnia jest najbardziej przeze mnie eksploatowana ponieważ jest najbardziej napigmentowana oraz posiada słodki różowy kolor.
Jedyne zastrzeżenie jakie mogę miec to troszkę zmienia się konsystencja, pomadka jest bardziej miękka.
Koszt to jakieś 6Ł.


Powiedzcie czy używałyście któreś kosmetyki wymienione przeze mnie i jakie są Wasze odczucia na ich temat.
Bądź dajcie znac w komentarzach jakie są Wasze KWC



pozdrawiam Majorkaa
  • awatar Rudzielec1984: Ach ten MAC...:) Chyba tez się skuszę na ten róż:) Zapraszam na mojego bloga: www.makeupeveryday.pl
  • awatar Majorkaa: @lalolkam: Banana powder występuje w dwóch rozmiarach. Jak nie będziesz chciała aż tak dużej pojemności możesz skusic się na ten nieco mniejszy :) Nie jeste pewna gdzie oprócz internetu można go dostac. Ja właśnie taką drogą go zakupiłam.
  • awatar Majorkaa: @mrsanticipation: Oba podkłady z Clarins uwielbiam i nie żałuję że się zapoznaliśmy bliżej :) Podejdź do jakiejś z polskich drogerii i zapytaj o kilka próbek. Ceny podkładów są dośc wysokie więc żebyś nie była zawiedziona będziesz mogła wcześniej wypróbowac czy to jest to czego i Ty szukasz :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Witam serdecznie!

Ostatnio natłok spraw i praca pochłaniają cały mój czas.
Chciałabym pocwiczyc z Ewcią Chodakowską ale muszę poczekac jeszcze do jutra



Tak więc dziś pokażę Wam jaki prezent dostałam od mojego Skarba pod choinkę.
A jest to naszyjnik Emma od Swarovskiego


Zdjęcie niestety z internetu gdyż aparat w moim telefonie nie oddawał tego jak piękny jest.
Naszyjnik srebrny z cyrkoniami w każdym calu zdobył moje serducho

Od rodziców już miesiąc przed świętami dostałam pieniądze ale, że nie spodziewanie przylecieliśmy do PL otrzymałam również ciepły golfik

Od rodziców Łukasza dostałam branzoletkę Lilou na fioletowym sznureczku z serduchem i wygrawerowanym M
Niestety zapodziała mi się gdzieś dlatego też nie mam jej zdjęcia...

Na sam koniec muszę Wam pokazac fantastyczne miejsce.
Pojechaliśmy wczoraj wieczorem do Manchesteru z moim Łukaszem na kolację.
Tops bufet bo tak się nazywa to miejsce wygląda imponująco!




Sam wygląd to jest nic.
Tyle pysznego jedzenia w jednym miejscu jeszcze nigdy nie widziałam
Wiele przystawek, jeszcze więcej dań głównych i do tego pyszne desery i fontanny z czekolady białej oraz brązowej.
W swoim życiu byłam w dwóch innych bufetach tu w UK ale ten pobił wwszystkie na łeb na szyję
Przy każdej innej okazji wizyty Manchesteru na pewno wpadniemy na pyszności do tego bufetu


Koniec tego dobrego czas zbierac się ponownie do pracy:/


3majcie się ciepło Majorkaa
  • awatar życie to jedna wielka inspiracja: Swarovski robi przepiękne rzeczy i, czego nie mogę przeżałować, wszędzie, poza Polską, można kupić ich biżuterię wykonaną ze złota lub platyny.
  • awatar Majorkaa: Wpadaj do mnie w odwiedziny i o bufet zachaczymy:))
  • awatar Siódme niebo: Śliczny naszyjnik! Idealnie trafia w mój gust :D Chcę do tego bufetu!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześc

Dziś przedstawiam Wam szybciutki projekt denko zużytych ostatnio przeze mnie kosmetyków.




Na pierwszym planie znajduje się spray z Welli przeciw wysokiej temteraturze.
Długo mi posłużył i byłam z niego zadowolona gdyż spełniał swoje zadanie.
Czy kupię ponownie?: Tak

Kolejny jest żel do mycia twarzy z La Roche Posay.
Plus na pewno mogę przyznac za pompkę, która ułatwia wydobycie produktu z opakowania.
Żel dobrze oczyszczał mi twarz ale niestety również ją przesuszał.
Moja cera jest mieszana a po użyciu go czułam się jakby moja twarz była sucha co oczywiście go dyskwalifikuje jak dla mnie.
Żel oczywiście nie posiada żadnych SLS-ów ale na rynku mamy sporo tego typu produktów które nie przesuszają nam skóry twarzy aż tak bardzo.
Kolejny minus za cenę.
Jak wszystkie kosmetyki LRP nie jest najtańszy, dokładnej ceny nie pamiętam ale coś w granicach 12Ł.
Czy kupię ponownie?: Nie

Na koniec pozostał płyn micelarny z LRP.
Moim zdaniem micel jak micel ale ponownie nie skuszę się na niego ponieważ cena za wysoka jak za taki produkt.
Czy kupię ponownie?: Nie


Staram się robic projekty denko na bieżąco bo nie lubię jak puste pudełka mi zalegają poza tym mam pewnośc, że nic nie uda mi się pominąc




buźki Majorkaa
 

 
Helo, helo!

Cześc kochane wpadam z szybkim postem a przyczyniła się do tego pewna sympatyczna ale jakże tyranizująca kobietka!
A mowa tu o nikim innym jak... Ewie Chodakowskiej



i płycie, która była załączona do gazety shape.
Dziś przełamałam się i załadowałam wreszcie płytę...
i okazało się!
Ewka to kobieta bomba

W takim wypadku wytargałam zakurzony ulubiony strój do cwiczeń


i niech się dzieje wola nieba

Pierwsza częśc można powiedziec lekka i przyjemna natomiast druga to prawdziwy diabeł
W czasie treningu ledwo dyszałam a mam wrażenie, że na Ewce nie robiło to wrażenia...
Trzecia częśc to rzeźba brzuszka czyli jedna z tych partii ciała, które mnie najbardziej interesują


Prosto krótko i na temat: 50 minut intensywnego treningu "pod okiem" specjalistki.
Jeśli się do niego przyłożycie możecie byc pewne, że da Wam w kośc
Cwiczenia z pozoru wyglądające niewinnie, uwierzcie mi takimi nie są

Wszystkie z Was chętne do aktywności fizycznej zachęcam do tych cwiczeń.
I przekonania się czy jesteśmy takie dobre jak nam się wydaje
Aż się boję pomyślec czy wstanę jutro na rano do pracy


Na koniec bonusik...


mój mały wielki mężczyzna również postanowił pocwiczyc z nami babkami.
Coś mi się wydaje, że któraś z dziewczyn bardzo mu się spodobała)


pozdrawiamy Majorkaa i Tusiek
  • awatar Majorkaa: @chickaboom: moim zdaniem cwiczenia z Ewką dadzą efekty bo ja po pierwszym razie miałam dwa dni zakwasy:P
  • awatar martucha9: mi najbarardziej podoba się ten trening z gwiazdami :)
  • awatar Liliankaa: hmm chyba tez zacznę ćwiczyć ewke bo chce brzuch wyrzezbic;) pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
czesc!

Z racji, że tytułowy kot (czyt. Ł.) pojechał do kolegów ja leżę do góry brzuchem, odpalam kompa i oto pingerze jestem!


Wolnośc!


Ale do rzeczy...
Próbuję odrabiac moje zaległości powstałe wyjazdem więc dziś czas pokazac jak wylądałam na weselu koleżanki)



Może sukienka super szczególnie Was nie urzeknie ale mi się spodobała jej prostota i to że jest mega wygodna a to jest ważne jeśli mamy zamiar balowac do białego rana
Poza tym świadkiem nie byłam więc po co mi balowa suknia?

A tak prezentuje się z boku:


(Przymknijcie oko na mały bałagan w tle )


Chciałam dodac jeszcze jedno zdjęcie z Ł. w wersji ocenzurowanej ale pinger odmawia mi posłuszeństwa:/
Drogi pingerze nie tak się umawialiśmy!


Sukienka: Forever 21 (pasek był wraz z kiecką)
Rajstopy: Primark (na zdjęciu wyglądają na zwykłe czarne ale były w kropki )
Brązowe kozaczki: Shuh
Naszyjnik: Swarovski
Zegarek: DG
Branzoletka: Gucci

Tak wiem znów zdjęcie nie przedstawia wszystkiego jak powinno:/
Na zdjęciach nie pojawiły się buty na które zamieniłam kozaki, kopertówka, płaszczyk czy komin...
Ale uwieżcie mi czy zaczęłabym sie przygotowywac do wyjścia 2 godziny wcześniej czy 5 ja zawsze panikuję, że się spóźnimy! hehe
Z tąd te braki...
Mam nadzieję jednak, że poprawię się i będę udokumentowywac wszystko jak należy


Moje drogie komentowanie jak najbardziej mile widziane

przesyłam pozdrowienia Majorkaa
  • awatar Siódme niebo: Super wyglądałaś a co do sukienki: właśnie takie proste najlepsze! Nie jakieś pełne błyskotek, marszczeń i innych bajerów. Elegancko Kochana!
  • awatar Majorkaa: @ekstremalnie: Nie mówiłam ze będzie łatwo ale to chyba najlepszy pomysł jaki mógł przyjść mi na myśl;)
  • awatar ekstremalnie: hahhahh dobre !! :D ale chyba zbyt kosztowne ! :D heheh :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witam Was kochane

Wreszcie znalazłam chwilkę żeby coś dla Was skrobnąc.
Niestety tydzień w Polsce szybko mi zleciał.
Był to mój pierwszy tak krótki pobyt w domu ale zawsze lepsze to niż nic
Sylwester nie był moim wymarzonym dniem, wszystkie inne pomysły były by lepsze. Słowo!
Do Liverpool przylecieliśmy z małym opóźnieniem później szybkie odebranie bagażu i odnalezienie samochodu na parkingu.
Wszystko w miarę gładko poszło więc wracamy do domu.
Po drodze zachaczyliśmy tylko o KFC bo nie miałam możliwości przygotowania jakiegoś obiadu.
W domu byliśmy punkt 17 a na 17:30 już biegłam do pracy.
Tak więc Nowy Rok przywitałam ze znajoymi z pracy o tyle raźniej
Pocieszający fakt, że nie tylko ja musiałam pracowac
Pracę skończyłam o 1:30 a drugiego dnia szłam na 9 więc chcąc nie chcąc balangi żadnej nie było.
...
Dwa dni później obudziłam się nie czując się najlepiej i oto choroba zawitała u mnie na ten nowy 2013 rok!
Gorzej chyba byc nie mogło!
Wczoraj wypuścili mnie 3 godziny wcześniej z pracy bo czułam się fatalnie a dziś dostałam wolne.
Jutro pracuję ale dziś czuję się troszkę lepiej więc mam nadzieje, że najgorsze już za mną



Dziś pokażę Wam zakupione kosmetyki w Polsce.


Tak wiem trochę tego nakupiłam ale wiecie co jest najzabawniejsze?
Jeszcze nigdy nie wydałam 401,00PLN na kosmetyki w Rossmanie! hehe
Dlaczego aż tyle?
Mój Ł. w tym czasie pojechał do rodziców a że nie miał mi kto marudzic nad uchem to co mi się spodobało - lądowało w koszyku

Nie mogłam zapomniec też o mamuni


korektor pod oczy, który obecnie używa po mału się kończy dlatego zakupiłam jego zamiennik.
Natomiast pędzle do różu ktore posiadała wołały o pomstę do nieba więc nie mogłam o tym zapomniec

Napiszcie mi czy któreś z tych kosmetyków już wypróbowałyście i jak Wam się spisały
Tylko o micelu z Eveline słyszałam kiedyś na youtube dlatego zakupiłam dwa.
Reszta będzie testowana więc możecie się spodziewac recenzji jak tylko je pokończę


pozdrawiam Majorkaa
 

 
Witam kochane!

Dziś z racji tego, że znów piszę z telefonu postanowiłam dodać TAG. Niestety komputer moich rodziców nie ma się najlepiej dlatego musicie się tym zadowolić


1. Ulubiony lakier do paznokci?
Lakiery z Essie ponieważ najdłużej utrzymują się na paznokciach i mają ciekawą gamę kolorystyczną.

2. Ulubiony produkt do ust?
- jeśli chodzi o pielęgnację to Carmex, Tisane w słoiczku i najbardziej uwielbiana przeze mnie pomadka o zapachu miodu z
Burt's Bees
- a z kolorówki pomadki MAC gdyż utrzymują sie na ustach długo oraz lip tint z Maxfactor debeściak!

3. Najczęściej ubierana część garderoby?
Spodnie rurki z Big Star (uwielbiam ten sklep bo zawsze znajdę spodnie które mi się podobają i  z rozmiarami      nie mam problemu)

4. Najczęściej ubierane akcesoria?
-Zegarek Dolce&Gabbana
-Pierscionki z Apart i Kruk

5. Ulubiony zapach świeczki na zimę?
Cynamon, spiced wanilia

6. Ulubiony napój?
W zimne wieczory gorąca czekolada z bitą śmietaną. Zimnych ulubionych napojów nie mam. 

7. Ulubiony świąteczny film?
Nie mam ulubionego filmu świątecznego. 

8. Ulubiona świąteczna piosenka?
-“Merry Christmas everyone”
-"Jingle bells, Jingle bells"
Jakakolwiek tak na prawdę byle byłaby wesoła.

9. Ulubiona zimowa potrawa?
Wszystkie potrawy, ktore wymienię są potrawami wigilijnymi:
- barszcz czerwony z uszkami.
- krokiety wigilijne bądź z mięsem

10. Ulubiona świąteczna ozdoba:
Choinka 

11. Co jest na pierwszym miejscu twojej świątecznej listy?
By być z bliskimi dla mnie osobami.

12. Jakie są twoje plany na święta?
Święta co prawda sie skończyły ale przyjechałam na święta i wesele do kraju wiec to były moje plany na ten czas.


Troszkę stary TAG bo powinnam go dodać przed świętami natomiast brak czasu nie pozwolił mi na to.
Chciałam coś dodać co sprawi, że poznacie mnie trosKę bliżej.

W planach mam również dodać wpisy o prezentach jakie dostałam na święta oraz zakupach poczynionych w Polsce.
Lecz na nie będziecie musiały poczekać aż wrócę do UK.
Samolot powrotny mamy w sylwestra a w Liverpool będziemy na 15.
Ale nie ma tak łatwo, bo szybko będziemy musieli wrócić do domu bo na
ok. 18 zacznę pracę.
Będę na pewno zmęczona ale to menedżer poszedł mi na rękę pozwalając jechać na holidaya więc nie mam nic przeciwko
Mój mężczyzna tez będzie pracował wiec dla mnie to normalny dzien z tym, że będzie wieelki zapieprz hehe

To tak na prawdę tyle, lecę wziąć kąpiel bo nie długo wyjeżdżam z tata po mojego Ł na lotnisko


Pozdrawiam Majorkaa
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Merry Christmas everyone!!
Dużo zdrówka, miłości i namiętności życzy Majorkaa)

Wiem, ze troszkę pozno sie zebrałam z życzeniami ale pozwolilam sobie złożyć Wam życzenia skoro mamy jeszcze dwa dni świat

Korzystam z telefonu wiec niestety zdj nie mogę dodać ale chciałam coś tu skrobnąć


Pozdrawiam gorąco xoxo
 

 
cześc Kochane!

hip hip huraaa!
Nic tak na prawdę nie zrobiłam a znów mogę dodawac tytuł i zdjęcia więc szybko staram się nadrobic to co u mnie się dzieje
Za dwa dni już Wigilia (jak ten czas szybko zleciał!) i lecimy również do Polski!
Cieszę się bardzo, że to już tak szybko zleciało ale przy samym końcu miałam już dośc.
W pracy ciężko pracowałam wczoraj i w piątek miałam 12 godzinne zmiany więc byłam mega wykończona.
Dziś na szczęście mam wolne a od jutra zaczynam już urlop tak więc chillout
Jesteśmy po części już spakowani ale wszystko dopinac na ostatni guzik tak na prawdę będziemy jutro.
Jutro również mam tzw. staff party i właściciel hotelu zabiera nas wszystkich do włoskiej restauracji na jedzonko.
Cieszę się bardzo bo tak na prawdę nigdy nie byłam na tego typu imprezie.
Najpierw spotykamy się na drinku w knajpce a pół godziny później idziemy zjeśc obiad.
Jeszcze nie jestem pewna co ubiorę ale możliwe, że wrzucę na siebie sukienkę, którą już wcześniej widzieliście biało-czarną.

To chyba tyle z nowości teraz przejdę do zaległego tematu czyli zakupy poczynione przez internet w ostatnim czasie.




Nigdy nie miałam przyjemności wypróbowania oryginalnego beuty blendera więc skusiłam się kiedyś na wersję od cosmopolitan.
Łatwo dostępna, można było zakupic w drogeriach Superdrug i kosztowała tylko 5Ł.
Nie widzę sensu przepłacania jak coś zadowala nas w 100% a każda z nas wie ile BB kosztuje.
Z ręką na sercu mogę przyznac, że nie potrzebuję wypróbowac oryginalnej wersji gdyż ta jest moim zdaniem rewelacyjna!
Ja nie zauważyłam żadnych wad.
Moją gąbeczkę myję po każdym umyciu (kiedyś robiłam to co 4-5 dni).
Mam tylko jedno ale, będąc w Trafford Centre nie było jej.
Tłumaczyłam to sobie, że wiele dziewczyn tam bywa i musiały zostac wykupione.
Jakie wielkie było moje zdziwienie gdy okazało się, że ani w moim mieście ani w mieście obok również ich nie było:/
W akcie desperacji wylądowałam na stronie internetowej i zamówiłam od razu dwie (druga była brudna więc nie nadawała się do uwieczniania na zdjęciu)

Po dodaniu moich gąbeczek do koszyka przeanalizowałam produkty na stronie i przygarnęłam jeszcze dwa lakiery z Essie za uwaga fantastyczną cenę 2Ł każdy!
Czułam się jakbym wygrała na loterii hehe, kolory były ograniczone ale niebieski (nazwa: bikini so teeny) jest fajniutki i nie mogę się z nim roztac na paznokciach.
Natomiast pomarańczowy (nazwa: orange,it's obvious) jest zbyt wakacyjny moim zdaniem jak na tą porę roku więc będzie musiał troszkę poczekac

Następny zakup poczyniony w Debenhams a mianowicie nowa baza pod cienie z Urban Decay:



Wcześniej posiadałam opakowanie z aplikatorem, które jednak bardziej przypadło mi do gustu.
Zwolenniczi tego powiedzą zapewne, że tu wydobędą ostatnią kropelkę ja natomiast mogę się przyznac, że wcześniejszą wersję standardową nie zdołałam wykończyc przed tym jak straciła swoje działanie.
Ja posiadam tą wersję greed i nie wiem czy formuła jest inna niż w wersji normalnej (babeczka zapewniała mnie, że wszystkie mają identyczną formułę, że dzielą się tylko kolorem jaki dają) ale cienie mi się cholernie wałkują na powiekach:/
Nie wiem czy to jest kwestia tego, że może została wcześniej przez kogoś otwarta i to dlatego tak się dzieje:/
Czy któraś z Was ma może tą samą bazę i może mi coś na ten temat powiedziec?
Po zakupie pierwszej powiedziałam sobie, że to mój KWC ale teraz nie wiem co mam na ten temat myślec:/
Chciałam spróbowac jak będą się cienie prezentowac na kolorowej bazie a tu taki surprise...
Dam jej jeszcze szansę bo nie mam serca wyrzucac całego produktu.
Koszt bazy to Ł11,50

Na sam koniec kosmetyki z Superdrug zakupione przy okazji nabycia farb do włosów.
Skusiłam się na promocję 3for2 z firmy MaxFactor:



Mój nie dawno zakupiony podkład również z tej firmy ale pod wdzięczną nazwą 3in1 dotyka już dna tak więc podkład na co dzień był mi potrzebny.
Recenzję podkładu 3in1 zrobię przy następnej okazji bo nie jestem z niego do końca zadowolona...
Ale wrócmy do Lasting performance, miałam go już kiedyś w swojej kosmetyczce i byłam z niego zadowolona dlatego ponownie się w niej pojawił.

Jako drugi produkt wybrałam Lipfinity lasting lip tint do ust.
Nigdy wcześniej nie miałam takiego produktu więc moja ciekawośc była ogromna.
Ja wybrałam kolor 01 gdyż chciałam w miarę ładny róż
po czym w domu okazało się, że na ustach mam krwistą czerwień
Byłam trochę zniesmaczona taką niespodzianką ale skoro już kupiłam to postanowiłam używac.
Pierwszego dnia gdy poszłam do pracy wymalowałam sobie nią usta i ku mojemu zdziwieniu miałam ją przez ponad 5 godzin!
Nie mogłam w to uwierzyc bo na moich ustach pomadki czy błyszczyki utrzymują się zaledwie pół godziny.
Jedynie pomadki z Mac utrzymują się do godziny czy 1,5.
Jestem pod wielkim wrażeniem tego produktu ubolewam jednak z powodu ciemnych kolorów.

Ostatni jest wodoodporny eyeliner do kresek w pisaku Colour x-pert.
Użyłam go już pare razy i jestem z niego zadowolona.
Jaką kreskę byśmy nie chciały taką będziemy w stanie namalowac na naszej powiece.
Jest precyzyjny więc z łatwością przyjdzie nam namalowanie również i super cienkiej.

Niestety nie jestem w stanie powiedziec Wam ile zapłaciłam za kosmetyki z MF.
Po tym jak nie mogłam dodawac zdjęc na pingerze musiałam wyrzucic paragon bo nie mogę go znaleźc.


Na sam koniec mały bonusik
Oto ciekawski Tusiek


ta mała bestia też musi wiedziec co jego pani sobie zakupiła


pozdrawiamy Majorka wraz z Tusiem
  • awatar Majorkaa: Moj był trochę biedny bo musiałam go oddać. Właściciel mieszkania nie chce mieć zwierząt w domu ale sie przelamalam i namowilam zeby go zabrać od znajomych. Tyle daje szczęścia ze masakra:))
  • awatar Siódme niebo: Króliczek! Jakie ma świetne kolory:) Miałam kiedyś króliczka i jestem w 100% pewna, ze kupię go też swoim dzieciakom, bo sa urocze :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
cześc kochane!

Witam Was po długiej przerwie ale tak na prawdę czym jest bliżej do świąt to ja mam co raz mniej czasu
Jestem pełna podziwu dla tych z Was, które potrafią dodawac notki co dziennie!
Jak Wy to robicie?;P
Niestety u mnie praca oraz pozostałe obowiązki sprawiają, że dodaję coś dla Was z taką częstotliwością jaką dodaję.

Chciałam Wam przedstawic zakupy poczynione w ciągu ostatniego tygodnia ale nie wiem czy coś się dzieje z pingerem czy to mój laptop odpiernicza manianę gdyż nie mogę ani dodac tytułu ani zamieścic zdjęc!
ehh nie dośc, że znalazłam czas i zebrałam się do tego to nie mogę nic zrobic
Czy Wy też macie dziś taki problem?
Będzie mi łatwiej bo tak będę mniej więcej wiedziec gdzie leży problem...
Będę jeszcze dziś próbowac coś z tym zrobic a jeśli mi się nie powiedzie to jutro mam wolne więc mam nadzieję, że coś wykombinuję

pozdrawiam Was ciepło w te zimne dni Majorkaa
  • awatar LaTuaRagazzaCattiva: U mnie wszystko działa bez problemu:) Ale mogły to być chwilowe problemy pingera, niekoniecznie wina laptopa:) Czekamy na zdj zakupów, muszę znowu powzdychać do cudów jakie można kupić w GB:D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześc kochane!

Jak sam tytuł wskazuje dziś pokażę Wam moje zakupy poczynione w poniedziałek.
Z racji tej, że mój Łukasz zawsze ma poniedziałki wolne a mi również się trafił ten dzień bez pracy wybraliśmy się znów do Trafford Centre.
Pojechaliśmy do Manchesteru w zasadzie w dwóch sprawach ale tą drugą poruszę na koniec.

Zacznę od podkładu Clarins ever matte bo to jedyny kosmetyk zakupiony przeze mnie w Trafford.
Prezentuje się tak:


Jest to moje drugie już opakowanie więc jak same widzicie podkład jest warty polecenia.
Jak sama nazwa wskazuje produkt jest przeznaczony dla osób szukających zmatowienia twarzy o średnim kryciu.
Podkład posiada SPF 15 i jest bez oleju, mój jest w kolorze 108 sand (wydaje mi sie że jest odrobine za ciemny) wcześniej miałam 110 honey.
Podkład kupiłam z myślą o weselu koleżanki ale pójdę może 2 razy na solarium żeby opalenizny troszkę nabrac więc będzie ok.
Koszt to Ł20,40 z tym że miałam na karcie Debenhams Ł15 więc kosztował mnie tylko Ł5,40.
Swoją drogą tu gdzie mieszkam za ten sam podkład płaciłam Ł4 więcej więc ciekawa jestem czemu tak jest?

Następne pod lupę lecą rękawiczki z Next:


Ładne, ciepłe rękawiczki które kupiłam do płaszcza.
Historię o moich długich rękach znacie dlatego też zależało mi by były dłuższe i nie było widac różnicy w długości rękawów.
Cena to Ł8 więc całkiem nie drogo.

Pędzimy dalej, kolejny jest szal typu komin również ze sklepu Next:


Zeszłej zimy miałam komin w kolorze jasnym, który nie miłosiernie się oberał co na mojej czarnej kurtce wyglądało strasznie.
Zatem w tym roku postanowiłam, że kupię czary i problem z głowy.
Jak widzicie jest ładnie wykonany a la warkocz więc długo sie nie zastanawiałam nad jego kupnem.
Koszt to Ł10 więc cena też nie zabójcza.

Przyszedł czas by przedstawic Wam dwie torebki.
Pierwsza z nich to tzw clutch:


Potrzebowałam torebkę na już wspomniane wesele więc wybrałam taką.
Pochodzi ze sklepu Dorothy Perkins a cena śmieszna bo tylko Ł12.

Na sam koniec moja perekła.
Torebka zakupiona w tym samym sklepie co poprzednia ale firmy Fiorelli.



Gdy weszłam do sklepu od razu rzuciła mi się w oczy.
To nie byla torebka której szukałam na wesele ale tak mnie urzekła, że nie mogłam się opanowac i postanowiłam wrócic po nią
Kosztowała mnie Ł50 to nie mało jak dla mnie bo ja raczej na torebki dużo nie wydaję ale jest wykonana ze skóry. W dotyku jest prze świetna poza tym ten jej kuferkowy krój!
Torebka posiada również długi pasek więc można ją również nosic na ramię.
Ja natomiast raczej z tej opcji zrezygnuję i będę ją nosic na przedramieniu.
Już wiem z jaką torebką pojadę do PL i już nadałam jej miano mojej ulubionej
Nie mogę się na nią napatrzyc a to tylko torebka




Na koniec dnia pojechaliśmy na tzw Christmas Market Street w Manchesterze.




Zdjęcia niestety nie zrobione przeze mnie ale pogoda na to nie pozwoliła
Świeta Bożego Narodzenia to moje ulubione święta więc wszystko co jest z nimi związane bardzo mi sie podoba.
Można było skosztowac naleśników, kiełbach i tym podobnych smakołyków popijając przy tym mulled wine czyli grzane winko.
Oprócz jedzenia czy picia było dużo różnych rzeczy do kupienia od choinek po biżuterię itp.
Niestety pogoda nam nie dopisała bo padał deszcz ale nie żałuję bo bawiłam się dobrze.

A oto co przywieźliśmy ze sobą:


Są to mydełka bardzo ładnie pachnące.
Był bardzo duzy ich wybór zarówno zapachowy jak i wizualny natomiast te zapachy nas ujęły najbardziej.
Tak więc rodzice moi oraz Łukasza będą mogli przetestowac czy warto było je zakupic

Uciekam już bo zaraz się spóźnię do pracy więc życzę Wam miłego dnia i do następnego!




pozdrawiam Majorkaa
  • awatar Siódme niebo: Te torebki są cudne- szczególnie druga. Chciałabym się wybrać na takie świąteczne stoiska, bo widzę, że świetne rzeczy tam mają. Uwielbiam takie pierdółki jak mydełka :D
  • awatar lalolkam: Zakupy się udały:) Torebka genialna. Zakochałam się!:) Nie dziwię się, że jest teraz Twoją ulubienicą;) Muszę przejrzeć ich stronę:)
  • awatar xczarnax16: http://xczarnax16.pinger.pl/m/15609505/konkurs ZAPRASZAM :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Witam kochane

Dziś mam Wam do przedstawienia dwa produkty, które wykończyłam wczoraj.
Pierwszy z nich to perfumy, których flakon prezentuje się tak


a jego nazwa to


Wybaczcie brak zatyczki ale gdzieś ją zapodziałam
Kupiłam je hmmm dobre pytanie bo nie jestem w stanie dokładnie określic kiedy to było. Podejżewam, że jakieś 5 lat temu.
Gdy byłam młodsza bardzo podobały mi się słodkie zapachy jednak teraz z wiekiem preferuję bardziej kobiece perfumy.
Tak na prawdę wykorzystałam je do pracy bo szkoda mi było je wyrucic a jednak nie chcę wydawac dużo pieniędzy na zapach do pracy.
Jeśli jesteście zwolenniczkami słodkich zapachów to na pewno ten Wam się spodoba.
Długo utrzymuje się na skórze, wiele koleżanek mnie pytało co za zapach używam.


Drugim wykończonym do ostatniej kropli jest


Było to moje pierwsze opakowanie tego kremu.
Nie polecany wcześniej (przynajmniej ja nie widziałam jego recenzji na blogach czy youtube) zakupiony tak na prawdę w ślepo.
I nie mogę wyjśc z podziwu, że mi się udało
Fajny krem odżywczy bardzo nawilżający dlatego nie stosowałam go pod makijaż.
Skóra mojej cery jest mieszanąa więc nie chciałam się świecic jak przysłowiowe pieskie jajka
Ceny niestety nie jestem w stanie podac.
Produkt ten służył mi przez około 3 miesiące więc w miarę wydajny zwłaszcza, że pojemnośc to tylko 50 ml.
Dozwanie produktu odbywa się za pomocą wygodnej pompki więc tu kolejny jego plus.
Zapewne jeszcze kiedyś go kupię bo minusów tak naprawdę nie zauważyłam.
Jak chyba większośc z Was lubię testowac nowe kosmetyki więc używam teraz olejek organiczny w 100% naturalny zakupiony wczoraj ale o tym w następnym poście

Zdaję sobie sprawę, że mało mnie na pingerze ale niestety w tym tygodniu to na potęgę czasu nie mam dla siebie:/
W pracy może jest lżej pod względem klientów ale pracuję extra 10 godzin więc chcąc nie chcąc zmęczona jestem i nie zawsze mam siłę coś dla Was naskrobac.
Mam nadzieję, że zmieni się to szybko i będzie mnie z Wami więcej


ściskam Majorkaa
 

 


Chciałam Wam przedstawic moją ulubioną piosenkę ostatniego czasu.
Emeli Sande zauroczyła mnie swoim głosem, jest nie ziemska!
A w połączeniu z Labrinth'em wyszła bardzo fajna moim zdaniem piosenka


A jakie są Wasze ulubione piosenki??

Majorka
 

 


Śliczne bransoletki, jaki talent masz dziewczyno!